Formalnie wszystko wygląda normalnie:
Żabka Polska wystawia franczyzobiorcy faktury za towar.
W umowie współpracy oraz „umowie dodatkowej własności towaru pod warunkiem rozwiązującym” zapisano, że własność towarów przechodzi na franczyzobiorcę.
To sugeruje, że to franczyzobiorca jest sprzedawcą – a więc podatnikiem VAT od sprzedaży detalicznej i podmiotem, który rozlicza przychód ze sprzedaży towarów.
W naszej ocenie jest inaczej. W praktyce franczyzobiorca nie ma typowych atrybutów właściciela (swobody ceny, asortymentu, polityki rabatowej, decydowania o remanencie), a całym obrotem i przepływem pieniędzy faktycznie zarządza Żabka.
Kluczowe pytanie brzmi:
czy franczyzobiorca jest rzeczywistym sprzedawcą, czy tylko pośrednikiem handlującym cudzym towarem?
II. Obieg pieniędzy: gdzie trafia utarg, skąd bierze się „przelew od Żabki”
Z relacji franczyzobiorców i dokumentów wynika następujący schemat:
Dostawy towaru: towar przywożony jest z centrum dystrybucyjnego Żabki. Wystawiane są faktury, na których sprzedawcą jest Żabka, a nabywcą – franczyzobiorca.
Codzienny utarg: Cały utarg gotówkowy z danego dnia (kwota brutto z VAT) jest odprowadzany przez franczyzobiorcę na rachunek bankowy Żabki. Płatności kartą i BLIK trafiają bezpośrednio na konto Żabki. Franczyzobiorca w praktyce przez cały miesiąc nie zatrzymuje w sklepie „swoich” pieniędzy – pracuje na cudzym towarze i cudzym rachunku bankowym.
Miesięczne rozliczenie: Raz w miesiącu Żabka wylicza w swoim systemie kwotę przelewu według wzoru: marża + rabaty i subwencje – potrącenia = wysokość przelewu
„Marża” w dokumentach sieci odpowiada w praktyce prowizji za pośrednictwo – procent od wartości sprzedaży.
Potrącenia obejmują m.in. opłaty franczyzowe, refakturowane media, „ubytek towaru”, inne opłaty.
Na koniec franczyzobiorca dostaje jeden przelew z Żabki – to jest jego realny przychód, z którego finansuje pensje, ZUS, podatki, koszty sklepu i własne utrzymanie.
Brak faktur od franczyzobiorcy
Franczyzobiorcy co do zasady nie wystawiali Żabce faktur dokumentujących to miesięczne wynagrodzenie, mimo że byli czynnymi podatnikami VAT.
Księgowi często traktowali wpływy z Żabki jako „wyrównanie rozliczeń”, nie naliczając VAT od usług pośrednictwa.
To rodzi podwójny problem:
Kto jest podatnikiem VAT od sprzedaży towarów
Jak należy opodatkować miesięczne wynagrodzenie franczyzobiorców?
III. VAT: pośrednik czy sprzedawca?
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacjach (m.in. 0112-KDIL1-2.4012.162.2020.2.AW oraz 0112-KDIL3.4012.597.2023.1.NW), wskazuje, że:
jeśli przedsiębiorca nie dysponuje towarem jak właściciel oraz
sprzedaż jest dokonywana w imieniu i na rzecz innego podmiotu,
to nie dokonuje on dostawy towarów w rozumieniu VAT, lecz świadczy usługę pośrednictwa.
Oznaczałoby to, że:
franczyzobiorcy nie powinni byli rozliczać VAT od całej sprzedaży detalicznej,
a ich miesięczne wynagrodzenie od Żabki powinno być traktowane jak wynagrodzenie za usługę pośrednictwa, opodatkowane 23% VAT – z wystawieniem faktur na Żabkę.
Tymczasem, w rzeczywistości:
w praktyce to franczyzobiorcy często rozliczają VAT jak gdyby byli właścicielami towaru,
a wynagrodzenie (przelew od Żabki) pozostaje poza systemem faktur VAT.
Z punktu widzenia fiskusa i franczyzobiorców powstaje szara strefa nierozliczonego lub błędnie rozliczonego VAT, a odpowiedzialność spada na najsłabszych uczestników systemu.
IV. CIT, remanenty i „oszczędność” na daninach
Drugi filar zarzutów dotyczy skutków w podatku dochodowym i innych daninach:
CIT i remanent u franczyzobiorcy
Jeśli przyjąć, że to franczyzobiorca jest właścicielem towaru, musi on ujmować wartość remanentu (towaru na półkach) jako element swojego przychodu.
W pierwszym roku działalności remanent początkowy = 0, a końcowy może sięgać np. 40 000 zł – ta kwota zwiększa przychód franczyzobiorcy, mimo że pieniądze z utargu w całości trafiły do Żabki.
Dla Żabki wartość tego towaru „nie istnieje podatkowo”, bo na mocy umowy dodatkowej to nie ona jest właścicielem remanentu.
Przeniesienie przychodów z CIT spółki na PIT/JDG
Konstrukcja przeniesienia własności towaru pod warunkiem rozwiązującym sprawia, że zysk operacyjny jest formalnie „rozproszony” na setki JDG.
Spółka może wykazywać relatywnie niższy przychód i zysk w CIT, a ciężar podatkowy i ryzyko zaległości ląduje na barkach franczyzobiorców (często zadłużonych wobec ZUS i fiskusa).
Podatek od sprzedaży detalicznej i inne daniny
Branża convenience jest obciążona podatkiem od sprzedaży detalicznej (PSD) dopiero powyżej określonego progu obrotu.
Zgodnie z zarzutami, dzięki „rozparcelowaniu” sprzedaży na tysiące JDG, Żabka jako sieć efektywnie unika części obciążeń, które ponosiłyby sieci prowadzące sklepy wprost (bez franczyzy).
(Komentarz SAiF: łatwo być liderem rynku, gdy ktoś inny płaci twoje podatki)
V. Skutki dla ludzi i rynku
Z punktu widzenia byłych franczyzobiorców i SAiF ten model powoduje:
osobiste tragedie – zadłużenie wobec ZUS i fiskusa, upadłości, egzekucje komornicze po kilku latach działania pod szyldem Żabki,
brak przejrzystości – franczyzobiorcy często nie rozumieją, że formalnie stają się „właścicielem” towaru tylko po to, by przejąć na siebie ryzyka podatkowe,
przewagę konkurencyjną zbudowaną na luce regulacyjnej, nie na efektywności – sieć korzysta z benefitu skali, jednocześnie unikając części obciążeń, które ponosiłyby inne podmioty w tym segmencie.
Status sprawy i ważne zastrzeżenie
Opisany wyżej mechanizm to streszczenie zarzutów zawartych w zawiadomieniach do UOKiK i Prokuratury Rejonowej Poznań–Wilda oraz w analizach przygotowanych przez byłą franczyzobiorczynię i ekspertów współpracujących z SAiF.
Zawiadomienia formułują wobec Żabka Polska sp. z o.o. m.in. zarzut nadużywania pozycji dominującej (art. 9 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów) oraz zarzut popełnienia przestępstwa oszustwa (art. 286 § 1 k.k.).
Na dziś nie ma prawomocnych orzeczeń sądowych, które przesądzałyby, że opisany mechanizm stanowi przestępstwo czy delikt.
To, co przedstawiamy, jest uporządkowaną wersją argumentacji strony zgłaszającej, istotnej dla zrozumienia problemu franczyzy w Polsce.